Zachwycająca, chwytająca za serce, zabawna i pełna niesamowitej energii najpiękniejsza opowieść o dzieciństwie w historii kina. Hit na miarę „Moonlight” i jeden z największych faworytów w wyścigu o oscarowe statuetki.

Moonee ma sześć lat i zawadiacki uśmiech, a dni spędza poza domem z paczką przyjaciół. Dom w ich przypadku oznacza Magic Castle, wściekle liliowy budynek z zewnątrz przypominający pałac z bajki. Ale w pokojach, które można wynająć na godziny, raczej nie spotka się księżniczki. Mieszkają tu za to rozmaici dziwacy, życiowi przegrani i ledwo zarabiające najniższą krajową sprzątaczki. Moonee niczym odkrywca z przygodowej powieści, każdego dnia przemierza okolice i razem z kolegami odkrywa tajemnice niezwykłego miejsca, w których przyszło im żyć.

Film Seana Bakera buzuje energią dzięki niesamowitym aktorom. Debiutanki-amatorki Bria Vinaite (odkryta przez reżysera na Instagramie) i siedmioletnia Brooklynn Prince to prawdziwe odkrycia ostatnich lat. Zdaniem krytyków obie mogą spodziewać się nominacji do Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, podobnie zresztą jak fenomenalny w roli menedżera motelu Willem Dafoe, jedyny w tym zestawieniu profesjonalny aktor z niesamowitym dorobkiem. Równie mocno co aktorzy, zachwyca warstwa wizualna.

„The Florida Project” to film, który nie znika z głowy ani tydzień, ani pół roku po seansie. Już zawsze zostaje gdzieś w oddali – jak górujący nad lokalną panoramą disneyowski zamek. Po pokazie „The Florida Project” na festiwalu w Toronto recenzent SlashFilm napisał, że to może być najlepszy film tego roku.


reżyseria: Sean Baker
gatunek: Dramat
produkcja: USA

Komenatrze są wyłączone