Z dużym oczekiwaniem, przy znakomitej frekwencji formacja BELIEVE, zagościła w ubiegły piątek w konińskim klubie „OSKARD”. Przybyły „ekipy” z różnych środowisk, gdzie „dociera” ten gatunek muzyczny. Długo by wymieniać, ale co tam… Pojawili się Poznaniacy, Bydgoszczanie, Inowrocławianie, Wrocławianie, Łodzianie, Warszawiacy, Kaliszanie ( pewno i tak kogoś pomiąłem ). Byli też fani z Holandii i nasz przyjaciel z Wysp Brytyjskiech – Tony. Można zaryzykować stwierdzenie, że znowu pojawiła się WIELKA PROGRESYWNA RODZINA ! Jak na początek trasy przystało, było czadowo ! Okazją było też ostatnie wydawnictwo „Seven Widows” ( Siedem wdów ), które w październiku ubiegłego roku trafiły do rąk fanów tej warszawskiej formacji. Płyta znakomita i co ważne również prezentacja „na żywo” zaświadczyła o jej jakości. Dla stałych bywalców konińskiego klubu było jasne, że we wczorajszy wieczór odżyły wspomnienia z dotychczasowych koncertów, jakie miały miejsce. Pewno Robert miałby powody się cieszyć ?

Mieliśmy też okazję poznać „nowe twarze” w zespole, poza liderem Mirkiem Gilem – gitara, Przemasem Zawadzkim – gitara basowa i japońskiej skrzypaczki Satomi, pojawili się Łukasz Ociepa – wokal i Robert „Qba” Kubajek – perkusja. Szczególną uwagę skupiał na sobie wokalista Łukasz, ucharakteryzowany w absolutnie w czarnych odcieniach odzieży oraz ramion. Do tego podczas prezentacji poszczególnych utworów, wcielał się w sytuację, które zawarte były w tekstach. Przy okazji w sposób sugestywny odgrywał swoje role; raz legł na deskach, innym razem klęczał, odczytywał teksty z listów. Oj działo się na scenie !

BELIEVE, chciałoby się powiedzieć, tak jak wino, im starsze tym… Dominacja Mirka jako kompozytora i gitarzysty jest bezsporna. Wspaniale, jak zwykle wkomponowują się partie skrzypiec Satomi i brzmienie basu Przemasa. Co można powiedzieć o Łukaszu i Robercie ? Obydwaj wnieśli „nowego” ducha do zespołu. Siedząc na widowni, aż się serce raduje, ile nowych motywów wnieśli muzycy do prezentowanych utworów. Nowy „narybek” dał też radę w secie, w którym wykonane były dawniejsze utwory zespołu.

Co jeszcze można dodać, do atmosfery tego koncertu? Trzeba zauważyć, ile nowej inwencji wniosła ekipa techniczna klubu „OSKARD”. Byliśmy pod wrażeniem młodych ludzi – M. Kosmowskiego i R. Woltmana, którzy świetnie radzili sobie podczas prób, a cały koncert realizowali perfekcyjnie. Dźwięk i światła realizowane były bez zarzutu. Rosną nowe kadry …

Wspomnę jeszcze o atrakcjach tego koncertu, a do nich należy niewątpliwie … szalik własnoręcznie wykonany „na drutach” przez Satomi, który to szalik z logo BELIEVE był wylicytowany i szczęśliwym nabywcą został Wojtek z Bydgoszczy.

Po koncercie jak zwykle, w takich okolicznościach odbyło się „after party”, podczas którego w klubowej atmosferze można było porozmawiać z muzykami o czekającym ich trasie. Ze strony BELIEVE były zaproszenia na koncert podczas wiosennej trasy na południu Kraju. Dla tych co czują niedosyt po wczorajszym koncercie jest okazja, aby udać się na spotkanie z BELIEVE w innych klubach.

Ryszard Bazarnik – InArt Konin

organizator: Stowarzyszenie InArt Konin

współorganizator: CKiS-DK Oskard

Komenatrze są wyłączone