Tak, jak maj rozbrzmiewa jazzem, tak czerwiec w Koninie zawsze kojarzy się z teatrem i festiwalem teatralnym Malta na bis. Do miasta przyjeżdżają artyści, performerzy, autorzy i stwarzają przestrzeń do wrażeń artystycznych.

Tegoroczny festiwal rozpoczął się w klimacie niemal wakacyjnym – w małej sali na ulicy Okólnej dwóch Brazylijczyków poprowadziło warsztaty z samby. Ciekawe, jak zupełnie inaczej jest odczuwany ruch i taniec przez nacje latynoamerykńskie – na warsztatach była grupa młodzieży, która trenuje taniec, jest świadoma kompozycji tańca współczesnego – a i tak widać było, że niektóre gesty, kroki jak i ruch są dla nich nowością. Z drugiej strony spotkanie polsko – brazylijskie było energetyzujące, radosne, niemal zachęcające by samemu spróbować zatańczyć sambę – nawet jeśli się widziało, że nie ma się szans na perfekcyjne wykonanie kroków.

Równie wakacyjny, choć zdecydowanie bardziej nostaligiczny i zmuszający do refleksji był koncert grupy Dylan.pl. Zespół złożony z utalentowanych muzyków zagrał utworu amerykańskiego noblisty śpiewając po polsku, z rzewnością i nostalgią osób, które wychowały się na tych piosenkach, a nierzadko doświadczyły ich słów na własnej skórze. Koncert zgromadził tłumy widzów, spragnionych dobrego, gitarowego grania i ciekawych tekstów. Tym większe brawa należą się tłumaczowi, Filipowi Łobodzińskiemu za przełożenie tekstów artysty na polszczyznę w taki sposób, że nie straciły swej lekkości i potoczystości, a tak samo mocno przemawiają do odbiorcy.

Widz, przygotowany treściami z piosenek Boba Dylana, dużo lepiej był w stanie odebrać spektakl Humanicana Teatru Porywacze Ciał, założonego prze Katarzynę Pawłowską i Macieja Adamczyka. To nie była prosta historia o lekkiej i łatwej treści – przedstawiono historię głęboko ludzką, o postaciach, które mają skomplikowane życiorysy, którym daleko do spokoju ducha i które nie potrafią wyjść z utartych schematów nawet poszukując najistotniejszych dla siebie prawd. Aktorzy sięgnęli po psychodramę i parodię, balansowali między tragizem a komedią, by na koniec zaprosić widzów na scenę i wspólnie z nimi szukać swego miejsca szczęścia.

Cykl spektaklów dla widzór dorosłych zamknęło przedstawienie, w którym główną rolę grała Danuta Stenka oraz muzyka i projekcje reżyserowane przez Darię Kopiec. Spektakl na podstawie książki Dubravki Ugresić to lżejsza analogia do Humanicany – tu również bohaterka szuka siebie, opowiada o swoim życiu, charakterze (nie zawsze najłagodniejszym) – ale obywa się bez tak silnego dramatyzmu i mocnych środków. Stenka pokazuje role różnych kobiet, ich perypetie, które tak naprawdę można sprowadzić do jednego wniosku – losy nas wszystkich są analogiczne, a każdego z nas czeka starość, z którą trzeba będzie sobie też poradzić.

Na zakończenie zaproponowano spektakl dla najmłodszych czyli DOoKOŁA. Maluchy mogły przebywać na scenie, miały kontakt z aktorami, którzy przygotowali miękkie, przyjazne dekoracje-kostiumy. Abstrakcyjność spektaklu, przyjazna i nieśpieszna inscenizacja na pewno była bliższa trzylatkom niż dorosłym – dzieci były zaciekawione inscenizacją, chętnie wzięły udział w drugiej części spektaklu i czerpały z widowiska – interakcji dużo radości.

Tegoroczny festiwal maltański skupiony był na człowieku i treściach związanych z problemami egzystencjalnymi. Widz miał do czynienia z różnymi aspektami tego podejścia – od bardzo instynktownego i pierwotnego w spektaklu dla dzieci, po poważne rozważania zaproponowane w Humanicanie. Koniński festiwal nigdy nie szuka łatwych rozwiązań – tak było teraz, tak będzie zapewne i za rok.

Freski

Festiwal teatralny Malta na bis, 21.06. – 02.07.2017

Komenatrze są wyłączone